Miłość

Ważne! Zapraszam warto obejrzeć, byłam , widziałam, zrozumiałam.

Bezceler. Jeśli zapytał byś mnie „czy warto”, odpowiedziała bym bez zająknięcia, jeden z najlepszych filmów jakie widziałam. To trzeba obejrzeć, bowiem żadna najlepsza recenzja nie odda tego co przeżyjesz sam. Każdy jest inny, każdy potrzebuje „innego lekarstwa”, aby zapełnić dziure w sercu, dziure w Duszy. Zapraszam

547560-352x500

poczuć miłość


pobrane (1)
Robbie Williams w utworze feel, do którego napisał słowa, śpiewa:
- chce poczuć prawdziwa miłość
- śpiewa – „w mojej Duszy jest dziura, widzisz to w mojej twarzy.
- Chcę poczuć prawdziwy dom, w którym mieszkam,
- Chcę poczuć prawdziwą miłość,
- Nie rozumiem.”
Mimo kasy, popularności, uznania, śpiewa prosto z serca: „w mojej Duszy jest dziura”, „Chce odczuwać prawdziwą miłość”.
Niespełnienie, niezrealizowanie ,niskie poczucie własnej wartości ,niezadowolenie ze swojego życia………… oto przykłady głodu duchowego ,który  najpierw odczytujemy w sfiksowany sposób  jako potrzebę  zaszczytów ,pieniędzy ,popularności , idealnego wyglądu. A gdy one nie przynoszą ukojenia znów szukamy … .
Poczucie głodu zaspakaja jedzenie lub picie. Dysfunkcje psychiczne kompensują uczucia. Deficyty społeczne równoważą relacje międzyludzkie.  Co jest pokarmem DUCHA?
 „Bóg obdarza mnie siłą dzięki modlitwie. Bez modlitwy, tego pokarmu dla duszy, nie potrafiłabym pracować nawet przez pół godziny” - mówiła Matka Teresa z Kalkuty.
„7 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 8 Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. 9 Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień?10 Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? 11 Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą”. Mt 7,7-11
Szukamy wszędzie, ale nie w sobie. Wszystko jest w Nas.
Żyjemy w ciągłym hałasie, nie dajemy sobie szansy, aby posłuchać swego wnętrza. Dlatego warto usiąść  codziennie chociaż 10 min spędź sam ze sobą w ciszy.
Czyż można miłość ofiarować komukolwiek nie mając jej w sobie?
Pokochaj siebie, takim jaką/kim jesteś. Patrz na to co masz, a nie na to czego brakuje. Podaruj sobie miłość, dobre słowo, szacunek, a Twe serce napełni się miłością.
Wszystko przemija, radość z osiągnięć, radość z bycia razem, radość z otrzymywania, ale jedna radość nigdy nie przeminie – radość z istnienia, radość świadomości, że nie jesteś sam/. Radość z bycia sobą takim jakim jesteś.
Zapraszam do przeczytania książki pt. „Ślady życia” – pokochaj siebie

Słowa które ranią

Słowa które ranią.

Czesław Niemen w swojej piosence śpiewał, że słowem zabija się jak nożem. Złe słowo to rana, trucizna, która truje organizm przez całe życie.
Gaśnie nam uśmiech, ciało zaczyna chorować.
Początki związków to piękne słowa, pochwały komplementy, czułość, zrozumienie.  Do chwili kiedy zaczyna pojawiać się przykra treść wynikła z małej sprzeczki, często jako dodatek do pysznego deseru.
Złe słowa to gniew, nienawiść – używa się ich aby uderzyć, zaszokować, „coś znaczyć:, zadać ból, zwrócić uwagę na siebie. Jest to wiadomość dla nas o partnerze. Zauważ to i nie zlekceważ, na tym poziomie możesz dużo.
O  związku możemy dużo powiedzieć, obserwując jak partnerzy zwracają się do siebie nawzajem, jakie dostajemy komunikaty zwrotne. W dobrym związku, zdrowej relacji nie powinniśmy usłyszeć „złych” słów.

Patricia Evans w swojej książce „Toksyczne słowa” pomogła wielu ofiarom rozpoznać i zrozumieć swoją sytuację. Opisała jak powszechny jest to problem. Zobacz na ile ciebie ten temat dotyczy.

Czy wiesz, że pewna kobieta przeprowadziła ciekawy eksperyment. Umieściła żabę nr 1 w pojemniku z gorącą wodą. Żaba natychmiast wyskoczyła. Następnie umieściła żabę nr 2 w pojemniku z chłodną wodą. Żaba nie wyskoczyła. Stopniowo badaczka podnosiła temperaturę wody. Żaba przyzwyczajała się do rosnącej temperatury, aż w końcu się ugotowała.

Podobnie postępujemy w związkach, przyzwyczajamy się do słownej agresji. Licząc na cuda, na zmianę w zachowaniu partnera. Co wówczas zaczyna się dziać z Tobą?

- gaśnie uśmiech;

- umiera Twój Duch,

- już nie jesteś sobą.

Pod wpływem złych słów, które poniżają i zaniżają wartość, systematycznie tracimy pewność siebie. Godzimy sie na takie traktowanie, dokonujemy zmian w sobie aby przypodobać się, aby nie dopuścić do ponownego zranienia, ale jest coraz gorzej.
Agresja słowna jest manipulacją, która zmierza do sprawowania kontroli nad drugim człowiekiem. Opiera się często na sprzecznych komunikatach.

Czyli – najpierw krzyk, a potem słyszymy słowa, że nikt mnie nie kocha tak jak on.
Najpierw „rozrabia”, a potem jest „grzeczny”, cichy nic nie mówi.

 

SŁOWNA AGRESJA to:

Kwestionowanie słów, podważanie opinii, negacja, oskarżanie, kwestionowanie poglądów aż do lekceważenia całkowitego. „0” rozmów, robienie wszystkiego co on chce, nie licząc się z nikim.

Efekt jest taki, że zaczynamy wątpić w siebie, swoją wiedzę, czujemy pomieszanie emocjonalne.

Lekceważenie

Jesteś przewrażliwiona.

Przesadzasz.

Nie wiesz, o czym mówisz.

Wydaje ci się, że zjadłaś wszystkie rozumy.

Zawsze się musisz przyczepić.

Ty jesteś od mówienia, ja tylko słucham.

Zawsze wszystko przekręcisz.

Chyba chcesz się pokłócić.

Kiedy partnerka słyszy takie słowa, zaczyna się zastanawiać, czy może rzeczywiście jest z nią coś nie tak. Analizuje swoje słowa, próbuje zrozumieć, dlaczego partner w ten sposób odebrał jej wypowiedź. Popada we frustrację, tymczasem powód, dla którego partner wypowiada te słowa jest prosty. Nie chce wziąć odpowiedzialności za swoje zachowanie, które było powodem zranienia partnerki, dlatego bagatelizuje jej odczucia. Po jakimś czasie takiej manipulacji kobieta może sama zacząć lekceważyć swoje rany emocjonalne. Przestaje wtedy walczyć o zrozumienie i poprawę swojej sytuacji w relacji z partnerem.

Oskarżanie, osądzanie i krytykowanie

Partner doszukuje się winy niepowodzeń, przykrych zdarzeń i okoliczności w partnerce. Krytykuje ją za:

nieudane wakacje,

problemy dziecka

swoje długi
Sam nie bierze odpowiedzialności, obarcza partnerkę odpowiedzialnością, za sprawy czesto nieistotne.  Jedną z form tej agresji słownej jest oskarżanie partnerki o:

niepowodzenia w związku.
o brak finansów
o chorobę
o pracę

Zaczyna posługiwać się trybem rozkazującym, np. nie mam zapłaconego telefonu,/ domysł zapłać/.  Pomału tracimy równe prawa, przyjmujemy pozycję służebną. Stajemy w roli wykonawcy życzeń, realizujemy polecenia, co umniejsza naszą wartość i poniża. Słyszymy :

Weź to.
Jest brudno (w domyśle, posprzątaj).
Zaczyna spać ile chce:
Robi to co chce,

Krytykuje nas przy ludziach z uśmiechem na ustach,
Mówi krótko: nie będziemy dyskutować na ten temat,
Pogadaj sobie – nie reaguje na nasze słowa, wychodzi
Zaczynamy się wycofywać.

- chowamy  odczucia, wrażenia, zachowujemy myśli dla siebie.

- partner przestaje dzielić się  przemyśleniami, emocjami. Ukrywa swoje wnętrze, często za zasłoną obojętności, chłodu. Bywa, że przez długie lata partnerka akceptuje zamkniętą postawę partnera, jednak samotność, jaka towarzyszy wycofaniu partnera niszczy wzajemną relację.
Kiedy próbujemy nawiązać kontakt, to słyszymy słowa:

- znowu gadasz
- co byś chciała usłyszeć
- co ci mam powiedzieć?
- tak zrobisz, jak chcesz.
I tak zaczyna wygladać nasze życie. Od czasu do czasu wybuch gniewu, spowodowany poczuciem bezsilności.

A my zadajemy sobie pytanie gdzie JA POPEŁNIŁAM BŁĄD. Co raz czesciej próbujemy obwiniać siebie, a może jakbym zrobiła inaczej …

Nie mamy szans ponieważ przyczyną wybuchu, jest narastająca agresja.  Lecz mamy okazję zobaczyć siebie, jako ofiarę manipulacji.

Ważnym krokiem do odzyskania niezależności jest zrozumienie, że nie istnieją zachowania, które uchronią ją przed kolejną napaścią słowną. Nasze starania nie mają wpływu na zachowanie partnera. Nie pomoże, bardziej kochającą, bardziej interesującą, bardziej inteligentną, szczupłą, zadbaną, sexi, elegancką, oczytaną, błyskotliwą, opiekuńczą czy zabiegającą. Największy problem z identyfikacją manipulacji polega na przekonaniu kobiety, że to ona jest powodem agresji, popełniłam błąd?
Przestań się bać, nie obwiniaj siebie. Żyłaś wcześniej sama, pracowałaś, uczyłas się , dawałaś radę, pamiętaj jesteś SUPER.

Możesz zrobić bardzo dużo.

Nie daj się wciągać w „grę”. Mów krótkoKiedy partner notorycznie kwestionuje twoje słowa, podważa twoje opinie, masz prawo powiedzieć: „Nie podoba mi się twój stosunek do mnie”, „Przestań”, „Nie bawi mnie to”.

Mów wprost jak je odbierasz, np. „Nie czuję, żebyś mnie wspierał, kiedy słyszę takie słowa”, „To są moje odczucia i mam do nich prawo, tak jak i ty do swoich”, „Usłyszałam już wszystko, co chciałam od ciebie usłyszeć”.

Upokorzyłeś mnie, czujesz się bardziej ważny?” I usuń się, wyjdź, zostaw mu przestrzeń i czas na przemyślenia. Nie podtrzymuj dyskusji. Jeśli nadal będzie cię atakować, zawsze możesz odpowiedzieć „Nie chcę o tym rozmawiać” lub „Wróćmy do tego później”.

Najlepszą bronią jest otwarta i kategoryczna reakcja: „Dość tego”, „Przestań mnie osądzać”, „Zatrzymaj swoje uwagi dla siebie”, „Czy sam siebie słyszysz?”

„Jestem wolnym człowiekiem”

A jeśli partner wyklucza cię ze swojego życia osobistego, dzieli się swoimi przeżyciami z innymi osobami, pomijając ciebie, a jednocześnie nie interesuje się twoją osobą ,możesz zastosować taką samą taktykę wobec niego. Wycofać się. Milczeć, nie angażować się, unikać kontaktu, wyjechać jednocześnie informując, że wolisz jawny brak kontaktu niż pozorowanie.
Wytrzymaj!

Ale jeśli  robisz wszystko chroniąc siebie przed atakami słownej agresji –  partner może nie chcieć zmiany, polepszenia relacji między wami, ponieważ używa cię do swoich celów.
Zapytaj siebie:

- czy chcę tak żyć?
- jaką cenę za to płacę?
- co takiego tracę?
- co mogę zyskać?
- zrób rachunek sumienia.

 

Carpe Diem – chwytaj dzień.

PTAK

Carpe Diem – chwytaj dzień. Niemalże każdy wie co to znaczy –  dużo ludzi chciało by żyć według tego powiedzenia, ale …
Chwytać dzień to inaczej cieszyć się z każdej chwili. Być zadowolonym z każdego dnia, który nadszedł nie martwić się o jutro.

Sławni ludzie  pisali –  ”Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam przyszłość zgotują bogowie…” .

Nie jest łatwo jest żyć chwilą, być ze wszystkiego zadowolonym, jednak z doświadczenia wiem, że jest to jedyny krok do szczęścia.

Wiele rozczarowań przeżywamy przez własne oczekiwania wobec ludzi, sytuacji, rzeczy, świata, wobec życia. Są to oczekiwania często nieuzasadnione, wymyślone przez nas samych. „Bo jak sie uśmiechnął to …”
Warto  nauczyć się żyć zgodnie z Carpe Diem, cieszyć się z każdego drobnego wydarzenia, rzeczy , a szczęście  będzie kwitło z dnia na dzień. Pamiętajmy jednak, że to powiedzenie nie oznacza tylko chwytania tych wspaniałych i szczęśliwych chwil, ale też przyjmowanie porażek i rozczarowań godnie. Porażki traktować jako pouczenia i nowe doświadczenie.
Warto się zastanowić czym  karmimy swoje ciało i duszę.
- Po co przenosimy uczucia smutku, żalu, pretensji i wiele innych smutnych sytuacji na następny dzień?
-  Po co trzymamy smutki, urazy?
- Czy warto ciagnąć za sobą pełen wór śmieci?

WYBACZAJ
Poczuj – jak byś się czuł/a gdyby tobie wybaczono pomyłki, jakbyś wybaczył?

Carpe Diem – chwytaj chwile szczęścia i niechaj ta chwila będzie pokarmem dla Ciebie na wszystkie dni.

Staraj się żyć zgodnie z Carpe Diem, a każdy dzień stanie się radością, nowym doświadczeniem, badź wdzięczna za kazda chwilę.

Zapraszam na sesję – 1 sesja gratis Life Couching Barbara

Wszystko jest w Tobie

SGH_DRiP_rekrutacja_krok_po_kroku
Zmień swoje życie! UF … Jak to łatwo powiedzieć.
Każdy z nas ma wszystko w sobie, może całkowicie zmienić jakość swojego życia oraz sposób postrzegania samego siebie.
W naszym wnętrzu znajdują się uśpione talenty, wewnętrzny mentor, który zawsze będzie wiedział co jest dla nas najlepsze. Wystarczy siegnąć w głąb siebie, aby je wydobyć.

Podejmij wyzwanie; warto
• odważnie zrób piewszy krok,
• zaakceptuj swoje wady – nikt nie jest ideałem,
• nie kocentruj się na negatywnych opinach,
• uwierz we własne umiejętności,
• realizuj marzenia
• rób to co lubisz,
• chwal siebie.

Zadbaj o wewnętrzny spokój, słuchaj głosu intuicji

Czasami wolimy tkwić w chorym związku, przebywać w miejscu w którym nam jest źle, często tylko dlatego ponieważ boimy się transformacji, bowiem boimy sie nowego.
Jeśli chcesz wprowadzić jakiekolwiek zmiany w swoim życiu w pierwszej kolejności pokochaj siebie.
Zakceptój siebie taką jaką jesteś.
Pokochaj swoje wady i zalety.
Pozwói sobie na błędy.
Dać sobie prawo do pomyłki.
Nagradzaj siebie. /nie czekaj, aż zrobią to inni/
Wzmocnisz wiarę w swoje siły, a co za tym idzie, również pewność siebie. Uważaj! nie myl miłości własnej z narcyzmem.
PIERWSZY KROK;
wybacz swoim rodzicom – pamiętaj oni dali Ci najwięksjzy dar jakim jest „ŻYCIE”
Już jutro 2 krok, który warto uczynić.

Bądź sobą

Życie
„Życie to gra. Paradoksalnie wygrywa ten co nie gra, a jest sobą”
A. Pasteriori

zycie

Zatrzymaj się, nie pędź, usiądź i zajrzyj do swojego wnętrza. Poprzez wyciszenie umysłu, rozluźnienie ciała, możesz połączyć się z tym kim jesteś – tak naprawdę.
Dowiedz się co Ci przeszkadza żyć w zgodzie z samym sobą. Nie lękaj się. Odwaga wyrasta z wrażliwości, z lęku, ze wstydu. Autorka książki „Z wielką odwagą” pisze, że nie chodzi o skopanie tyłka, o przegrana czy wygraną. Chodzi o pokazanie się takim jakim jestem, kiedy nikt nie daje gwarancji, że się uda. Nie jest to łatwe przestać udawać kogoś, kim uważamy, że powinniśmy być, i sprawdzić kim jesteśmy naprawdę.
TRZY KROKI DO AUTENTYCZNOŚCI:
zachowuj się tak jak czujesz.
mów to co myślisz.
postępuj tak jak podpowiada Ci serce.

Rak – to nie wyrok

<img src="http://darlustra.blog.pl/files/2017/03/pobrane.jpg" "Szlachetne zdrowie, Nikt się nie dowie, Jako smakujesz, aż się zepsujesz." Ten znany fragment wiersza Jana Kochanowskiego, trafnie oddaje nasze podejście do zdrowia. Dopóki czuję się dobrze, dlaczego miałbym zmienić styl życia, rodzaj diety czy zwiększać aktywność fizyczną – wielu z nas tak myśli. Sytuacja się zmienia gdy dosięga nas choroba. Zazwyczaj wtedy poszukujemy sposobów, jakie pomogły by przywrócić wcześniejszy stan. Zdrowie to cenny dar. Niestety niejeden z nas odczuwa jego deficyt.
Czy możemy uniknąć większości chorób, dłużej ciesząc się dobrym stanem zdrowia? Przez długi czas się nad tym zastanawiałam i doszłam do wniosku, że:
Zostaliśmy obdarzeni przez Boga wolną wolą — możliwością samodzielnego podejmowania decyzji. Ani Bóg, ani przeznaczenie nie rządzi naszym życiem. Zobaczmy, czego uczy Biblia.
• Bóg stworzył ludzi na swój obraz (Rodzaju 1:26). W przeciwieństwie do zwierząt, które kierują się głównie instynktem, przypominamy Stwórcę pod względem zdolności do przejawiania takich cech, jak miłość i sprawiedliwość. I podobnie jak Bóg mamy wolną wolę.
• Możemy w znacznej mierze wpływać na swoją przyszłość. Biblia zachęca, byśmy ‛wybrali życie, słuchając głosu Boga’, czyli przestrzegając Jego przykazań (Powtórzonego Prawa 30:19, 20). Propozycja ta byłaby bezsensowna, a nawet okrutna, gdybyśmy nie mieli wolnej woli. Bóg nie wymusza na nas posłuszeństwa, tylko życzliwie nas uprasza: „O, gdybyś tylko zważał na moje przykazania! Wtedy twój pokój stałby się jak rzeka” (Izajasza 48:18).
• Nasze sukcesy i porażki nie są zrządzeniem losu. Jeśli chcemy coś osiągnąć, musimy ciężko pracować. Biblia mówi: „Wszystko, co twoja ręka ma sposobność zrobić, rób całą swą mocą” (Kaznodziei 9:10). Oznajmia też: „Plany pilnego z całą pewnością przynoszą korzyść” (Przysłów 21:5).
• Dieta pochodząca z raju miała wpływ na długość życia pierwszych ludzi. Jak czytamy w Biblii, żyli oni około osiemset do ponad dziewięćset lat (1Mojż.5,5.8.11.14.17.20.27.31; 9,29 BW). Dzisiaj wielu lekarzy i naukowców zajmujących się zagadnieniem żywienia, podkreśla i udowadnia, że właściwa dieta bezmięsna obok dbania o kondycję i stan ducha ma duży wpływ na wydłużenie czasu naszego życia.
Nie zabijaj – zajrzyj do swego wnętrza
Walcz z rakiem – Takie pojawiają się hasła, w przychodniach onkologicznych, na ulotkach na plakatach. Zapiera mi dech w piersiach kiedy widzę takie napisy, kiedy słyszę takie słowa.
Przecież taka myśl przewodnia zagrzewa do walki z wrogiem.
Czyż nie jest tak, że jeżeli zaczynamy walczyć to nasz „wróg” zaczyna się bronić z większą siłą?
Czyż nie jest tak, że widząc, czując atak zaczyna chować się w najciemniejszych zakamarkach?
Nie zabijaj – zastanów się dlaczego tak się dzieje? Zweryfikuj swoje życie, masz czas. Wybacz sobie i innym, zmień sposób myślenia, dietę, pokochaj siebie. Zastanów się co ma prawdziwą wartość. Zmień swoje życie.

Ograniczajace przekonanie

gallery-img1 (1)

Kochani, podzielę się z Wami moją krótką historią trwającą zaledwie kilka miesięcy, a skutkami jakie poniosłam biorąc sobie głęboko do serca słowa jakie usłyszałam.
Jako 16 latka poznałam wyjątkowego chłopaka, zakochałam się. Mijały sekundy, minuty, godziny, dni, a nasza miłość wzrastała, przemieniając się z pączka w piękny kwiat, lecz tylko do dnia kiedy usły­sza­łam, że mnie się kochać nie da, że mnie wykorzysta i porzuci, ponieważ utykałam na prawą nogę,
Przyjmowałam te słowa głęboko do swojego serca, bowiem powiedziała je osoba, która bardzo mocno zapuściła korze­nie w moim sercu, była dla mnie wszystkim, miło­ścią, auto­ry­te­tem, mądro­ścią. Uwierzyłam i zrobiłam wszystko, aby przepowiednia się speł­niła. Każdemu następ­nemu uczu­ciu jakie się pojawiało nie dawałam szansy na roz­wi­nię­cie skrzydeł.
Mijały lata, lecz mimo stale niepojawiających się na mojej dro­dze życia osób peł­nych miło­ści do mnie, nie widzia­łam nic, nie dopusz­cza­łam do swego wnę­trza moż­li­wo­ści bycia kochaną. Wyparłam możliwość bycia kochaną, moje LUSTRO przez cały czas nieustannie pokazywało mi moje blokady jakie sama stworzyłam.

OGRANICZAJĄCE PRZEKONANIE psuło mi rela­cje z naj­waż­niej­szymi dla mnie ludźmi! Otrzymywałam

Tak reago­wa­łam na każdą nad­cho­dząca miłość. Spe­cjal­nie napi­sa­łam reago­wa­łam, Zwróć­cie uwagę na słowo reago­wa­nie. Świa­do­mie nie chcemy tam­tego „zła” pamię­tać i powra­cać do tam­tych zda­rzeń, bowiem cią­gle mamy zapo­trze­bo­wa­nie na takie same uczu­cia, które nam wtedy towa­rzy­szyły, jak: lęk, strach, złość, mimo wszystko. agre­sja, prze­ra­że­nie, podnie­ce­nie, zagu­bie­nie, dez­orien­ta­cja, wstyd, ból, czy zamęt, żal itd., aby móc się z nimi spo­tkać twa­rzą w twarz i powie­dzieć – dość. Tylko my sami możemy doko­nać zmiany!

Pod­świa­do­mie przy­cią­ga­łam do swo­jego życia sytu­acje i osoby, które dostar­czały mi podob­nych emo­cji:
Odtwa­rza­łam stary pro­gram, do chwili kiedy w końcu uświa­do­mi­łam sobie pro­gram, który nosi­łam w sobie. Zaw­sze się to tak długo dzieje dopóki my sami się od tego pro­gramu nie uwol­nimy.
Uwal­nia­jąc sie­bie uwal­niamy rów­nież nasze dzieci, wnuki i pra­wnuki. Komuś z nich w końcu musi się to musi znu­dzić lub być tak dotkliwe, że się obu­dzi i zauważy powta­rzal­ność, uświa­domi i puści.
Zro­bi­łam to – moje dzieci nie mają już pro­gramu, który nosi­łam w sobie.

Pomocne były mi w prze­mia­nie wska­zówki ludzi i zda­rzeń, które poka­zy­wały mi moje pro­gramy swoim zacho­wa­niem. Bądźmy, więc uważni patrząc na nich, bo to ONI poka­zują nam to, co mamy w sobie i co możemy zmie­nić. Te sytu­acje i Ci ludzie są dla nas darem, oka­zją, szansą na zoba­cze­nie w ich odbi­ciu sie­bie i poprzez ten fakt uwol­nić możemy sie­bie.

Kiedy będziemy wolni od tych wzor­ców i pro­gramów widzia­nych u innych, sytu­acja się zmieni, a ONI zaprze­staną Live (kry­tyki, zastra­sza­nia, agre­sji wobec nas, itd.) lub znikną nie­po­strze­że­nie z naszego życia lub po pro­stu my prze­sta­niemy na nich reago­wać. Będziemy mogli wybrać ich towa­rzy­stwo bądź nie i sta­niemy się wol­nymi ludźmi, któ­rzy prze­stali reago­wać na zacho­wa­nia innych.

JUŻ WIEM, ŻE JESTEM KOCHANA, ŻE MNIE MOŻNA KOCHAĆ

Uwol­ni­łam się z pro­gramu, korzystam ze swo­jego umy­słu i usu­wam systematyczniejsze wzorce zaob­ser­wo­wane u sie­bie i u innych ludzi. Wzorce, które nas ograniczają nie dopusz­cza­jąc wspa­nia­ło­ści Wszech­świata.

Wszystko jest w nas

Jeśli potrze­bu­jesz mojej pomocy to zapra­szam na kon­sul­ta­cję!

Live Couch –. Bar­bara tel 48 607 808 214

Lustro bajka

Kocham bajki, niosą tyle madrości, a oto jedna z nich:

Uczeń zapytał mistrza:
– Mistrzu, czy świat jest wrogi dla ludzi? Czy niesie zło czy dobro?
– Opowiem Ci historię o tym, jak świat odnosi się do człowieka – powiedział mistrz. Był sobie kiedyś wielki król, który kazał zbudować piękny pałac. Było tam wiele wspaniałości. Wśród różnych cudów i ciekawostek w pałacu było komnata, w której wszystkie ściany, podłoga, drzwi, a nawet sufit były zrobione z luster. Osoby wchodzące do komnaty w pierwszej chwili nie zdawały sobie sprawy, że stoją przed lustrami – tak bardzo zacierała się granica między światem rzeczywistym a odzwierciedlonym. Ponadto ściany komnaty zostały tak zbudowane, że na każdy dźwięk odpowiadało echo. Gdy ktoś pytał: “Kim jesteś?”- słyszał w odpowiedzi z różnych stron: “Kim jesteś… kim jesteś?”.
Pewnego razu do komnaty dostał się pies i zamarł w zdumieniu pośrodku, otoczony sforą psów ze wszystkich stron, a także z dołu i z góry. Pies na wszelki wypadek ostrzegawczo pokazał kły i wszystkie odbicia odpowiedziały mu tym samym. Pies zawarczał. Echo odwzajemniło głośne warczenie. Pies szczekał coraz głośniej. Echo też. Pies biegał tam i z powrotem, próbując ugryźć odzwierciedlające się w lustrach psy, jego odbicia też biegały i gryzły. Rano królewska służba znalazła wycieńczonego, nieprzytomnego psa, otoczonego przez setki nieprzytomnych psów. W komnacie nie było niczego, co mogłoby zagrozić psu, prócz jego własnego odbicia.
Widzisz – powiedział na koniec mistrz – świat nie jest ani dobry, ani zły sam w sobie. Wobec człowieka świat jest obojętny. Wszystko, co dzieje się wokół nas jest tylko odzwierciedleniem naszych myśli, uczuć, pragnień i działań. Świat to jedno wielkie lustro.”LUSTRO2